Ile kosztuje pozycjonowanie w 2026? Rozbiór rachunku
Ile kosztuje pozycjonowanie w 2026? Od 2 000 zł netto miesięcznie. Pokazuję rozbiór rachunku, trzy modele rozliczeń i sytuacje, w których odradzam start.
Krótka odpowiedź, zanim przewiniesz dalej
- Pozycjonowanie zaczyna się u mnie od 2 000 zł netto miesięcznie, a audyt od 1 500 zł netto jednorazowo. Obie kwoty stoją jawnie w cenniku i nie zmieniają się w zależności od tego, jak wygląda Twoja strona firmowa.
- Kwota zależy od trzech rzeczy: stanu technicznego strony na starcie, rynku, o który się bijesz, i zakresu prac.
- W abonamencie kupujesz godziny pracy człowieka, nie dostęp do narzędzia. Mediana pensji specjalisty SEO w Polsce to 8 030 zł brutto miesięcznie, więc oferta za kilkaset złotych nie kupuje nawet dwóch dni tej pracy.
- Trzy modele rozliczeń mają różne pułapki, a najgroźniejsza siedzi w tym, który brzmi najuczciwiej, czyli w płaceniu za efekt.
- Nie każdej firmie to się opłaca i mówię o tym na pierwszej rozmowie, zanim wystawię ofertę.

Jestem Iwona Dobrowolska. Od 2014 roku buduję strony internetowe i pozycjonuję firmy w Google, dziś jako architektka stron i SEO, właścicielka ZoiGo Creative Solutions.
Najczęściej trafia do mnie ktoś, kto ma na biurku trzy oferty i nie rozumie, czym one się różnią. Jedna kosztuje tyle co dobry rower, druga tyle co używane auto, a obie nazywają się tak samo.
Ten tekst rozbiera rachunek na części. Zamiast zdania „to zależy” pokazuję, co dokładnie kupujesz za konkretną kwotę i po czym poznasz ofertę, w której pracy jest tyle co nic.
Ile kosztuje pozycjonowanie strony i co przesuwa tę kwotę
Od 2 000 zł netto miesięcznie. To punkt wyjścia dla firmy usługowej ze stroną w przyzwoitym stanie i z konkurencją, którą da się dogonić rzetelną robotą.
Dwie firmy z tej samej branży potrafią dostać ode mnie oferty różniące się dwukrotnie. Nie dlatego, że jednej podoba mi się logo, tylko dlatego, że jedna zaczyna z poziomu zera, a druga z poziomu minus pięć.
Trzy rzeczy decydują o tym, gdzie na tej skali wylądujesz.
Stan techniczny strony na starcie
To czynnik, który przesuwa cenę najmocniej. Serwis, który Google ledwo czyta, najpierw trzeba naprawić, a dopiero potem pchać wyżej.
Strona wolna, z pobitą strukturą nagłówków i adresami, które zmieniały się trzy razy bez przekierowań, zjada pierwszy kwartał współpracy na samo sprzątanie. Strona zbudowana porządnie startuje od razu z pracą nad treścią i widocznością.
Dlatego zanim podam kwotę, zawsze najpierw zaglądam pod maskę.
Rynek, o który się bijesz
Fraza lokalna dla usługi w okolicy to zupełnie inna skala pracy niż fraza ogólnopolska, o którą walczą firmy z całym działem marketingu i budżetem na treści.
Hydraulik obsługujący jeden powiat gra o kilkanaście fraz i o mapkę. Producent sprzedający w całej Polsce gra o setki fraz, przeciwko konkurentom, którzy publikują trzy teksty tygodniowo.
Ta sama robota, inna liczba godzin w miesiącu.
Zakres, czyli ile rzeczy dzieje się naraz
Sama technika i optymalizacja to jedna kwota. Technika razem z pisaniem treści, pozyskiwaniem linków i prowadzeniem wizytówki Google to druga.
Jeśli teksty piszesz sam albo masz kogoś od treści, płacisz mniej i tak to wyceniam. Pełny zakres zaczyna się wyżej, bo pisanie treści to osobna robota, nie darmowy dodatek do abonamentu.
Za co dokładnie płacisz przez cały miesiąc
Kupujesz godziny mojej pracy nad Twoją stroną. Narzędzia i dane siedzą w cenie, tylko one same niczego nie poprawią.
Miesiąc pozycjonowania rozkłada się na pięć pozycji.
- Technika. Poprawiam to, co blokuje Google, czyli szybkość kluczowych podstron, indeksowanie, dane strukturalne, przekierowania i strukturę adresów.
- Treść. Piszę nowe teksty albo przerabiam istniejące pod konkretne pytania, które ludzie wpisują w wyszukiwarkę.
- Linki. Pozyskuję je publikacjami i wzmiankami w branżowych miejscach, nigdy z giełd ani z sieci zapleczowych.
- Widoczność lokalna. Jeśli klienci szukają Cię w okolicy, prowadzę wizytówkę i pilnuję spójności danych firmy w sieci.
- Raport. Co miesiąc dostajesz listę zrobionych prac, pozycje, ruch i plan na kolejny miesiąc, napisany po ludzku.
Proporcje między tymi pozycjami zmieniają się w czasie. Pierwszy kwartał zwykle w większości idzie na technikę i treść, bo bez tego reszta pracy nie ma o co się oprzeć.

Ile pracy człowieka kupujesz za dwa tysiące
Tu zaczyna się część, której cenniki nie pokazują, a która rozstrzyga wszystko.
Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń mediana pensji specjalisty SEO w Polsce wynosi 8 030 zł brutto miesięcznie, a połowa branży zarabia od 6 970 do 9 550 zł. Badanie objęło 197 osób na tym stanowisku, dane odświeżono w styczniu 2026 roku.
Przelicz to na godziny. Sama pensja brutto daje około 50 zł za godzinę pracy, jeszcze przed składkami po stronie pracodawcy, przed narzędziami i przed podatkiem.
Teraz weź ofertę za kilkaset złotych miesięcznie i policz to samo. Wychodzi kilka godzin, z których część zjedzą narzędzia i publikacje.

Trzy sposoby rozliczania i pułapka każdego z nich
Na rynku spotkasz trzy modele. Każdy ma zastosowanie i każdy ma swoje słabe miejsce, o którym dowiadujesz się zwykle za późno.
Abonament miesięczny
Płacisz stałą kwotę za ustalony zakres pracy. Model przewidywalny dla obu stron i dlatego najczęstszy.
Pułapka siedzi w umowie, nie w kwocie. Zobowiązanie na dwa lata z karą za wcześniejsze wyjście zamienia współpracę w pułapkę, bo po pół roku bez efektów nadal płacisz.
Ja rozliczam się miesięcznie i możesz wypowiedzieć współpracę, bez kary za rezygnację. Klienci sami zwracali mi uwagę, że szukali właśnie tego, czyli umowy bez haczyków.
Projekt z jasno zamkniętym zakresem
Płacisz jednorazowo za konkretną robotę. Audyt, optymalizacja techniczna, przebudowa treści na podstronach usług.
Model uczciwy i przewidywalny, ma tylko jedno ograniczenie. Po skończonej robocie nikt tego nie pilnuje, a konkurencja pracuje dalej, więc przewaga topnieje z miesiąca na miesiąc.
Sprawdza się jako pierwszy krok albo jako uzupełnienie, rzadziej jako całość strategii.
Rozliczenie za efekt
Brzmi najuczciwiej ze wszystkich i dlatego jest najgroźniejsze. Płacisz za pozycje, więc pozornie ryzyko bierze na siebie wykonawca.
Problem numer jeden polega na tym, że definicję efektu pisze ten, kto ma na niej zarobić. Łatwo dobrać frazy, które wskoczą wysoko, bo nikt ich nie wpisuje, i wystawić za nie fakturę.
Problem numer dwa jest techniczny. Ta sama fraza pokazuje dziś inne wyniki w zależności od lokalizacji i historii wyszukiwania, więc sam pomiar bywa umowny.
Trzecia rzecz jest najprostsza. Nikt nie kupuje pozycji od Google, więc każda gwarancja miejsca w wynikach to obietnica bez pokrycia, choćby brzmiała najlepiej na spotkaniu.
Dlaczego nikt uczciwy nie poda ceny bez obejrzenia strony
Mogę podać kwotę w minutę, tylko po co Ci taka kwota. Wycena bez zajrzenia w stronę znaczy, że ktoś strzela w górę na zapas albo strzela w dół i dokłada później aneksem.
Wyobraź sobie mechanika, który podaje cenę naprawy przez telefon, zanim otworzy maskę. Albo słono przepłacisz, albo usłyszysz w warsztacie, że „doszły jeszcze dwie rzeczy”.
Dlatego pierwsza rozmowa u mnie wygląda inaczej. Oglądam stronę, sprawdzam, na czym stoi w Google i z kim realnie konkurujesz, i dopiero wtedy podaję kwotę razem z zakresem.
To zajmuje mnie kilkadziesiąt minut i nic nie kosztuje. Za to eliminuje sytuację, w której po dwóch miesiącach okazuje się, że oferta nie obejmowała połowy potrzebnej roboty.
Kiedy mówię wprost, żeby tych pieniędzy nie wydawać
Są trzy sytuacje, w których odradzam start. Mówię o nich na pierwszej rozmowie, bo wolę stracić zlecenie niż wystawiać faktury za pracę, która nie ma szans zadziałać.
Strona zbudowana tak, że pozycjonowanie jej w obecnej postaci jest dokładaniem pracy do studni bez dna. Wtedy najpierw rozmawiamy o stronie, a nie o abonamencie. Sensowna wycena nowej strony bywa tańsza niż rok walki ze starą.
Rynek zbyt mały, żeby ruch z wyszukiwarki cokolwiek zmienił. Jeśli Twoich klientów jest garstka i wszyscy przychodzą z polecenia, pozycjonowanie nie jest pierwszą rzeczą, w którą warto włożyć pieniądze.
Oczekiwanie efektu w miesiąc. Pozycjonowanie działa w skali kwartałów i nikt uczciwy nie poda Ci daty ani gwarantowanej pozycji. Jeśli potrzebujesz telefonów w przyszłym tygodniu, to jest rozmowa o reklamie płatnej, a nie o SEO.
Ile kosztuje audyt i dlaczego bywa tańszym pierwszym krokiem
Audyt SEO zaczyna się od 1 500 zł netto i kończy dokumentem, który da się wdrożyć, także cudzymi rękami.
Dostajesz raport w pliku PDF, listę rekomendacji w arkuszu z oceną nakładu pracy i wpływu na wynik, plan wdrożenia w trzech fazach, sesję omówienia online oraz wsparcie mailowe po niej.
Dla firmy, która waha się przed abonamentem, to najtańszy sposób dowiedzenia się, ile pracy naprawdę stoi przed jej stroną. Czasem audyt kończy się zdaniem, że wystarczy poprawić pięć rzeczy i przez pół roku nie wydawać ani złotówki więcej.
Trzy poziomy sprawdzenia, dwa z nich bezpłatne
Nie każdy potrzebuje od razu płatnego audytu, więc ustawiłam to w drabinkę.
| Poziom | Co dostajesz | Cena |
|---|---|---|
| Skaner widoczności w AI | ocena strony i lista poprawek w minutę | bezpłatnie |
| Raport GEO | dokument o tym, jak widzą Cię ChatGPT, Perplexity i wyszukiwarka z odpowiedziami AI | 89 zł |
| Pełny audyt SEO | diagnoza, kolejność napraw, plan i sesja z człowiekiem | od 1 500 zł netto |
Różnica między pierwszym a trzecim poziomem jest zasadnicza. Skaner pokazuje symptomy, audyt daje diagnozę i kolejność działania.
Bezpłatnie oglądam też stan techniczny strony przed wejściem w stałą opiekę oraz wizytówkę Google przed rozmową o jej prowadzeniu.
Pytania, które dostaję najczęściej
Ile kosztuje pozycjonowanie strony WWW?
Od 2 000 zł netto miesięcznie. Kwota rośnie, gdy strona wymaga napraw technicznych na starcie, gdy walczysz o frazy ogólnopolskie albo gdy w zakresie jest pisanie treści i pozyskiwanie linków.
Ile kosztuje dobre pozycjonowanie strony?
Tyle, ile kosztuje praca człowieka, który ma na Twoją stronę czas. Przy medianie pensji specjalisty na poziomie 8 030 zł brutto miesięcznie budżet rzędu kilkuset złotych kupuje kilka godzin, czyli za mało na jakąkolwiek realną robotę.
Jaki jest miesięczny koszt pozycjonowania?
U mnie od 2 000 zł netto, rozliczane co miesiąc i bez umowy na dwa lata z góry. Do tego dochodzą wyłącznie Twoje koszty własne u dostawców, czyli domena i hosting, których nie płacisz mnie.
Ile kosztuje SEO miesięcznie?
SEO i pozycjonowanie to ta sama usługa nazwana dwoma słowami, więc odpowiedź jest ta sama: od 2 000 zł netto miesięcznie. Różnica w cenie bierze się z zakresu, nie z nazwy.
Ile kosztuje audyt SEO?
Od 1 500 zł netto, w zależności od wariantu i wielkości serwisu. W cenie masz raport, arkusz rekomendacji, plan wdrożenia w trzech fazach, sesję omówienia i wsparcie mailowe po niej.
Ile kosztuje optymalizacja SEO?
Jednorazowa optymalizacja techniczna wyceniana jest po obejrzeniu strony, bo jej zakres wynika wprost z tego, co jest zepsute. Najczęściej zaczyna się od audytu, który pokazuje, co realnie trzeba poprawić i w jakiej kolejności.
Od czego zacząć bez wydawania złotówki
Zanim zdecydujesz, czy w ogóle chcesz płacić za pozycjonowanie, sprawdź, na czym stoisz.
Bezpłatny skaner widoczności pokazuje w minutę, jak Twoją stronę widzą wyszukiwarka i silniki AI, i wypisuje listę poprawek. Nie zostawiasz numeru karty, nie zapisujesz się na żaden abonament.

Jeśli wynik Cię zaniepokoi, wtedy porozmawiamy o tym, ile pracy stoi przed Twoją stroną i czy w Twojej sytuacji to się opłaca. Czasem odpowiem, że nie.